Rozwój osobisty

utworzone przez | Maj 11, 2018 | 0 komentarzy

6 kroków do trwałego rozwoju osobistego

Mam psa, dlatego pewnie statystycznie częściej niż inni spaceruję po dworze. I nie ma tu znaczenia pora roku ani pogoda. Pies potrzebuje wyjść każdego dnia i to więcej niż jeden raz. Deszcz, śnieg, wiatr, słońce mają na mnie dużą moc oddziaływania i przeżywam je każdą komórką swojego ciała. Jestem też przez to bardziej uważna (na pewno w stosunku do siebie „sprzed psa”, kiedy mało spacerowałam) na to jak wszystko wokół mnie się stale rozwija. Szczególnie poruszyło mnie to kilka tygodni temu, kiedy wiosna wybuchła jednego dnia tysiącami soczyście zielonych liści oraz białymi i różowymi kwiatostanami. Kilka dni później po kwiatach na drzewach nie było już śladu. I naszła mnie refleksja, że podobnie bywa z naszym rozwojem osobistym.

Dziś, w dobie internetu,  w którym jest wszystko, znalezienie wskazówek jak lepiej żyć, zmienić swoje nawyki, lepiej zarządzać czasem, wyznaczać sobie cele, stawiać granice… jest niezwykle proste. A mimo tego wiele osób ma trudność, by wyjść z dotychczasowych schematów i zacząć efektywniej działać. Zastanawiałeś/łaś się kiedyś dlaczego?

Poznajemy nowe, bardziej skuteczne metody działania, zapalamy się na nie, rodzi się w nas moc, że od teraz będzie lepiej, inaczej i w takim przeświadczeniu żyjemy krótki czas. Potem, niczym kwiatostan drzewa nasz entuzjazm do zmiany przekwita, a w raz z ostatnim opadającym płatkiem wszystko wraca na dawne miejsce. O ile, dla drzew gubienie kwiatów jest tylko przejściem w procesie ich dalszego rozwoju, o tyle u człowieka najczęściej od razu następuje etap usychania nowych idei. A ja, jako coach i trener rozwoju osobistego bardzo to przeżywam.

Pamiętam nie raz jak podczas warsztatów z asertywności, czy komunikacji uczestnicy chwalili proponowane im alternatywne ścieżki działania. Ćwiczyli je, doświadczali korzyści z nich płynących, oceniali je jako niezwykle skuteczne, a potem rozjeżdżali się do domów. Póki mieliśmy ze sobą kontakt, próbowali zmieniać swoje nawyki i działać w bardziej efektywny sposób. Ale im więcej czasu mijało od spotkania, tym więcej zapominali, a postępowanie według starych utartych schematów było szybsze i prostsze. I tak dwa, trzy miesiące po szkoleniu, wszystko wracało na swoje dawne miejsce, a jakość życia uczestników nie poprawiała się znacząco. Masz podobne doświadczenia?

Czy to oznacza, że rozwój osobisty nie jest procesem trwałym?

To zależy, jak do tego podejdziesz. 

Kiedy wchodzisz na nieznany teren musisz mieć oczy dookoła głowy. Wszystko jest dla Ciebie nowe, ciekawe, fascynujące. Ale bodźców jest na tyle dużo, że niczemu nie jesteś w stanie poświęcić zbyt dużo uwagi. Więc Twoje zmysły ślizgają się po wszystkim, niczego nie przeżywając dostatecznie. Podobnie jest, kiedy postanawiasz poszerzyć swoje kompetencje osobiste np. w obszarze zarządzania czasem. To duży temat. Dotyczy zarówno ustalania celów, priorytetyzacji zadań, delegowania, planowania, radzenia sobie z pożeraczami czasu, etc. Jeśli masz małą wiedzę w tym obszarze, wszystko może się wydawać ciekawe, godne wcielenia w życie. Ale ponieważ w żadnym z tych obszarów nie masz doświadczenia, nauczenie się jednocześnie wszystkiego jest po prostu za trudne. Nie chodzi o to, że nie zrozumiesz, ale o to, że naukę tę masz wykorzystywać w codziennych działaniach, gdzie często trzeba działać szybko, instynktownie. Zatem z większym prawdopodobieństwem będziesz sięgać po stare schematy, niż stosować nowe rozwiązania. Wszyscy tak mamy. Z biegiem czasu uznasz, że jakoś przecież sobie radzisz i machniesz ręką na te nowe kompetencje. A Twój rozwój osobisty będzie stał w miejscu. 

Mechanizm ten łatwo zrozumieć patrząc na model Burcha pokazujący cztery etapy uczenia się nowych kompetencji:

nieświadoma niekompetencja

To stan, kiedy nawet nie wiem, co powinienem/mógłbym wiedzieć, np. że zadania można analizować pod względem ich pilności i ważności i zajmować się tylko wybranymi

świadoma niekompetencja

Wiem już, że jest coś jak Matryca Eisenhowera, ale nie miałem z nią do czynienia, choć sądzę, że warto byłoby ja poznać.

świadoma kompetencja

Wiem, na czym polega priorytetyzacja zadań i jeśli się na tym skoncentruję potrafię jej dokonać. Wymaga to jednak ode mnie uwagi i zastanowienia

nieświadoma kompetencja

Automatycznie, bez większego zastanowienia wiem, jakie rzeczy robić samemu, a jakie delegować. Poza tym nie wpadam już w pułapkę pożeraczy czasu, bo instynktownie je wyczuwam.

Kończąc szkolenie uczestnicy pozostają najczęściej w trzecim etapie uczenia się, który, jeśli nie zostanie zautomatyzowany, z biegiem czasu powróci do etapu drugiego, a nawet pierwszego. 

Na własnej skórze przekonałam się co robić, by dochodzić do etapu czwartego. I teraz tą wiedzą dzielę się z Tobą Poznaj moją propozycję 6 kroków do budowania trwałego rozwoju osobistego

6 kroków do budowania trwałego rozwoju osobistego

  1. Bez pośpiechu i marketingowych nacisków przejrzyj dostępną ofertę edukacyjną – nie rzucaj się na wszystko, co w danej chwili świat Ci oferuje, nawet jeśli dostajesz to za darmo
  2. Wybierz kilka propozycji, które Cię interesują, a potem uszereguj je od najciekawszej do tych trochę mniej ciekawych. Wybierz pierwszą i jedyną z listy.
  3. Zastanów się, dlaczego zdecydowałeś się na tę konkretną ofertę, czego nowego chcesz się dowiedzieć, jakie umiejętności chcesz nabyć. Postaw sobie cel, jaki chcesz dzięki niej osiągnąć
  4. Podczas procesu notuj najważniejsze dla Ciebie kwestie (spróbuj robić notatki wizualne, to świetna zabawa, która dodatkowo pomaga lepiej zapamiętywać treści)
  5. Po szkoleniu przejrzyj materiał i wybierz jedną rzecz, która najbardziej do Ciebie przemówiła lub którą postrzegasz jako najbardziej przydatną dla siebie. 
  6. Każdego dnia zaplanuj sobie conajmniej jedno działanie, które pozwoli Ci praktykować zdobytą wiedzę. I rób to, bez względu na to, czy od razu odniesiesz sukces, czy będzie Ci to sprawiało trudność. Rób to tak długo, aż stanie się dla Ciebie naturalną metodą działania.

Potem możesz zajrzeć do swoich notatek ponownie i wybrać kolejną rzecz do praktykowania.

Podsumowując: warto inwestować czas i środki w rozwój osobisty, ale trzeba to robić małymi krokami.

A jeśli wolisz mieć towarzystwo w budowaniu nowych kompetencji zapraszam Cię na coaching. Chętnie potowarzyszę Ci w budowaniu lepszego siebie.